Co zrobić gdy nasze dziecko prosi o psa

Z pewnością nie raz zastanawialiście, co byście zrobili, gdyby wasze dziecko zapragnęło mieć psa.

piesTa myśl znikała jednak równie szybko jak się pojawiała. Nasze dziecko i pies! Na szczęście ono nigdy nas o to nie prosiło, mamy to szczęście. Co innego syn kolegi z pracy. Przez pół roku marudził rodzicom o psie, aż w końcu ulegli. Mają tego psa, jest nawet milusi, ale te obowiązki...

I nadszedł ten dzień, dzień w którym nasza pociecha oznajmia nam, że nie wyobraża sobie już życia bez psa, że marzy o tym, i że to będzie najwspanialszy prezent pod słońcem. Stało się. Temat posiadania psa dotyczy również nas.

Co robimy?

  • Tłumaczymy dziecku, że pies to obowiązek (trzeba z nim wychodzić na spacery niezależnie od pory dnia i pogody).

  • Pies to koszt (nie tylko kupna, bo można wziąć go ze schroniska, ale i utrzymania).

  • Pies to wszędobylska sierść w domu, brudne podłogi, problemy z wyjazdami na wakacje.

Nasze dziecko oczywiście to wszystko rozumie i zapewnia, że będzie się opiekowało pieskiem, zabierało na spacery i sprzątało w domu. Jednak my rodzice do końca w to nie wierzymy. Kto wyjdzie z psem w sobotę rano (kiedy nasza pociecha nakrywa głowę kołdrą i prosi o kolejne kilka minut spania)?

Dobrze znamy odpowiedź na to pytanie. Jednak nie skreślajmy od razu szans naszego dziecka na posiadanie pupila.

Zróbmy mu test

Kupmy obrożę i smycz dla psa i poprośmy dziecko, aby przez miesiąc każdego dnia bez względu na pogodę wyprowadzało wirtualnego psa na spacer. Jeżeli po tygodniu zapał mu minie to mamy problem z głowy. Jeśli wytrwa do końca testu, to znaczy, że rzeczywiście mu zależy na posiadaniu czworonoga i powinniśmy zgodzić się na jego posiadanie.

Nasza pociecha zyska prawdziwego przyjaciela, a my odpowiedzialne i mądre dziecko.