Wspaniały Bury Mundek – kot jedyny w swoim rodzaju Drukuj Email

 

Mundek_sygn

Co robił domowy, przytulasty kot w piwnicy? Oprócz tego, że bardzo chorował, nic więcej nie wiemy. Jak się tam znalazł, kto do tej pory się nim opiekował, gdzie mieszkał i w końcu, dlaczego podziękowano mu za współpracę, tego wszystkiego już się nie dowiemy. Burego, pręgowanego Edmunda znaleziono w piwnicy jednego z bloków na ul. Niemodlińskiej w Opolu. Makabrycznie wychudzony, z zupełnie zaklejonym nosem, był już tak bardzo wyczerpany, że wyszedł ze swojej, bezpiecznej piwnicy i prosił przechodzących przez klatkę ludzi o pomoc. Jedyna pomoc jaka przyszła, to odstawienie Mundka do Schroniska.

W Schronisku kotu oczyszczono nos, podano leki, nakarmiono. Stan zakatarzonego nosa wprawdzie polepszył się i kot zaczął ładnie jeść i lepiej oddychać, ale nie można było tutaj mówić o wyleczeniu. Wypróbowaliśmy bardzo dużo różnych leków. Antybiotyki, leki przeciwzapalne, immunostymulanty. Było lepiej, ale kota wyleczyć definitywnie się nie dało. Z pomocą przeszedł posiew. Mundek ma swoją osobistą, specyficzną bakterię w nosie. Bakteria ta, jest niestety totalnie odporna na wszelkie leki, łącznie z antybiotykami celowanymi. I tak, okazało się, że mamy pod opieką bardzo zdrowego-chorego kota. Pobyt w Schronisku bardzo źle działał na Edmunda. Tak więc w maju 2010r. roku trafił najpierw do jednego domu tymczasowego, by później, we wrześniu, trafić do kolejnego, obecnego domu tymczasowego.

Edmund jest kotem wspaniałym. Kochanym, przytulastym – na rękach najbardziej lubi się przytulać w pozie „na surykatkę”. Jest też kotem wielce rozrywkowym, uwielbia się bawić, ganiać, szaleć. Bardzo chwali sobie też kocie towarzystwo. Niestety, przez swoją bakterię w nosie, cierpi na chroniczny katar i po prostu lekko rzęzi. Dlatego też koty dorosłe, niejako boją się Mundka, bo w ich mniemaniu on na nie dziwnie warczy. Ale Mundek świetnie dogaduje się z młodymi kotami, którym Mundkowe odgłosy zupełnie nie przeszkadzają. Także Edmund jest idealnym kotem do towarzystwa młodego rozrabiaki lub też świetnym materiałem, by jego właśnie dokocić małym kociakiem. Świetnie sprawdza się w roli niańki.

Dla Mundka szukamy bardzo dobrego domu stałego. Wiadomo – dom tymczasowy jest tylko tymczasowy. Domu, którego nie przestraszy prawie zawsze zakatarzony nos i konieczność wycierania tegoż nosa od czasu do czasu. Domu, który co jakiś czas zabierze Mundka do weta celem sprawdzenia czy może pojawiła się nowa metoda leczenia Mundkowej bakterii. Mundek przebywał w obu domach tymczasowych w towarzystwie innych kotów – żaden z nich (a było ich z dziesięć) nie zaraził się od Mundka rzeczoną bakterią. Nie jest ona też groźna dla ludzi. Ona jest po prostu specyficznie Mundkowa.

Edmund to młody kocur, w wieku około 2 – 3 lat. Jest kotem wyjątkowej urody dzięki lekko cofniętemu podbródkowi i szerokiej kości nosowej. Cechy te nadają Mundkowej mordce niepowtarzalnego uroku. Całości efektu dopełniają wielkie, wciąż jakby zdziwione, zawadiackie oczy.
Oprócz bakterii w nosie, Mundek jest w pełni zdrowym kotem. Ma zrobione testy FIV + FeLV, oba negatywne. Jest wykastrowany oraz skutecznie odrobaczony. Jest kotem czystym i kuwetkowym.

Jeśli jesteś w stanie zaopiekować się Edmundem, akceptując jego stan, jeśli chcesz dać mu dom stały skontaktuj się z nami. Prześlemy informacje o zasadach adopcji. Kocur przebywa na Śląsku ale zawsze istnieje możliwość transportu w obrębie prawie całej Polski. W większości przypadków prosimy o zgodę na wizytę przed-adopcyjną.

 

Kontakt (najchętniej mailowy):

 

Patrycja Kwiatkowska
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
GG: 387777
tel. 505 127 519 (wieczorami i w weekendy)

 

lub

 

Hania
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
tel. 515 071 889

 

Mundek.jpg 1 2 3 4 5