Bardzo smutna Pycia szuka nowego domu Drukuj Email

Pycia_sygn

 

Tak jak nam się marzyło, Sara i Pycia znalazły wspólny dom. W lutym 2012 pojechały do Wrocławia. Cały ich roczny pobyt w schronisku wskazywał na to, że wspólny dom będzie rozwiązaniem idealnym. Niestety życie płata figle a kocie życie chyba najczęściej. Dziewczyny w nowym domu nie umiały się dogadać w ogóle. Końcem końców Pycia została we Wrocławiu. Sara będzie szukała nowego domu za jakiś czas.

 



Trzecią kotką z pozostającej w schronisku piątki jest Pycia. Pycia to klasyczna buraska, śliczna, pręgowana. Jest chyba najbardziej przeżywającą zaistniałą sytuację koteczką. Cały czas smutna, wciśnięta w jakiś kącik, szafkę, szufladę… Wciąż się boi, wciąż najbezpieczniej czuje się wtulona w którąś ze swoich towarzyszek niedoli. Śliczne ale tak bardzo smutne oczy wyrażają tak wiele bólu, strachu i wszystkich przykrych emocji jakie spotkały tę niezwykle kochaną koteczkę. 

Przerażone. Zdezorientowane. Wbite jedno w drugie, przypominają wielką, żywą kulę burego futra. Jeden podobny do drugiego. A przecież miały kiedyś dom, przecież były, chyba, szczęśliwe. Co się stało? Osoba, która nieodpowiedzialnie pozwoliła im przyjść na świat, stwierdziła, że przy takiej ich ilości nie daje już rady. I po prostu, końcem marca, oddała całą dziesiątkę swoich kotów do Schroniska. Kiedy wejdzie się do ich boksu, widok na długo pozostaje w pamięci. Wszystkie bure, z większymi lub mniejszymi białymi znaczeniami, w różnym wieku - od 2-3 lat i więcej. Przytulone do siebie, przerażone i bardzo nieszczęśliwe. Bardzo starają się ukryć przed światem. W ich oczach widać ogromny smutek, ból i przygnębienie. Są zupełnie zdezorientowane zaistniałą sytuacją. Nie rozumieją, dlaczego znalazły się w zupełnie obcym dla nich miejscu. Dlaczego ktoś je porzucił? Dlaczego zostawił? Dlaczego już nikt ich nie chce? Niestety, nikt nie umie im odpowiedzieć…

Mimo że bardzo się boją, mimo że są bardzo wystraszone, są spokojne, miłe i dają się głaskać. Nie są kotami dzikimi, czy zdziczałymi. Mimo wszystko. Każdego z nich można pogłaskać, wziąć na ręce. Jednak wszystkie przeżyły ogromną traumę. Każdy z nich wciąż skrywa w sobie całe pokłady bólu i totalnego zagubienia. Nie jest możliwym by znalazły jeden, wspólny dom, ale może choć dwójkami? Oczywiście dobry dom dla jednego z nich też będzie cudem. Tym kotom załamało się życie, dlatego też bardzo pilnie i bardzo głośno apelujemy o domy dla nich. Każde z nich zasługuje na dobry, ciepły i cierpliwy dom. Dom, który stworzy takiemu kotu warunki, by mógł dojść do siebie. Dom, w którym zostanie otoczona ciepłem, miłością, zrozumieniem. Dom, który da jej tyle czasu, ile będzie potrzebowała. Dom, w którym już nigdy nic złego jej nie spotka.

Kolejną z pozostałej w schronisku piątki kotek jest Pycia. Kotka ma około 2 lat. Jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona. Pycia jest kotką zdrową, czystą i kuwetkową. Pycia jest bardzo smutna. Mimo, że bardzo lubi kiedy poświęca się jej czas, bardzo lubi być głaskana, drapana za uszkiem, pod bródką wciąż jest wycofana, zlękniona, smutna. Pycia bardzo potrzebuje nowego, kochającego domu.
I zasługuje na taki bez żadnych wątpliwości.

Najchętniej oddajemy koty do domów niewychodzących (dla ich bezpieczeństwa). Jeśli chcesz dać Pyci prawdziwy, dobry dom, skontaktuj się z nami. Prześlemy informacje o zasadach adopcji. Kotka mieszka w Opolu, ale zawsze istnieje możliwość transportu w obrębie prawie całej Polski. W większości przypadków prosimy o zgodę na wizytę przed-adopcyjną.

 

Kontakt (najchętniej mailowy):

Patrycja Kwiatkowska
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
GG: 387777
tel. 505 127 519 (wieczorami i w weekendy)

lub

Hanna
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
tel. 515 071 889

 

Pycia.jpg 1 2 3