Przesympatyczna bura Zuzanka szuka nowego domku Drukuj Email

Zuza_sygn

 

Początkiem grudnia 2011 Zuzanka znalazła nowy dom. W wyniku małej perturbacji, koniec końców, zamieszkała w domu ze swoją koleżanką a może nawet siostrzyczką Parysą. Teraz obie wylegują się u Pani Ani i Pana Krzysztofa na kanapach, korzystają ze spacerów w ogródku i wiodą w końcu szczęśliwe, od dawna zasłużone, życie.

 

 


 

Zuzia jest kolejną kotką z pozostającej w schronisku piątki. Zuzia jest chyba najbardziej charakterystyczna z całej, oddanej dziesiątki. Niesamowicie sympatyczny i pocieszny pyszczek wydaje się być ciągle nieco zdziwiony, trochę zakłopotany, troszeńkę niemądry.

Przerażone. Zdezorientowane. Wbite jedno w drugie, przypominają wielką, żywą kulę burego futra. Jeden podobny do drugiego. A przecież miały kiedyś dom, przecież były, chyba, szczęśliwe. Co się stało? Osoba, która nieodpowiedzialnie pozwoliła im przyjść na świat, stwierdziła, że przy takiej ich ilości nie daje już rady. I po prostu, końcem marca, oddała całą dziesiątkę swoich kotów do Schroniska. Kiedy wejdzie się do ich boksu, widok na długo pozostaje w pamięci. Wszystkie bure, z większymi lub mniejszymi białymi znaczeniami, w różnym wieku - od 2-3 lat i więcej. Przytulone do siebie, przerażone i bardzo nieszczęśliwe. Bardzo starają się ukryć przed światem. W ich oczach widać ogromny smutek, ból i przygnębienie. Są zupełnie zdezorientowane zaistniałą sytuacją. Nie rozumieją, dlaczego znalazły się w zupełnie obcym dla nich miejscu. Dlaczego ktoś je porzucił? Dlaczego zostawił? Dlaczego już nikt ich nie chce? Niestety, nikt nie umie im odpowiedzieć…

Mimo że bardzo się boją, mimo że są bardzo wystraszone, są spokojne, miłe i dają się głaskać. Nie są kotami dzikimi, czy zdziczałymi. Mimo wszystko. Każdego z nich można pogłaskać, wziąć na ręce. Jednak wszystkie przeżyły ogromną traumę. Każdy z nich wciąż skrywa w sobie całe pokłady bólu i totalnego zagubienia. Nie jest możliwym by znalazły jeden, wspólny dom, ale może choć dwójkami? Oczywiście dobry dom dla jednego z nich też będzie cudem. Tym kotom załamało się życie, dlatego też bardzo pilnie i bardzo głośno apelujemy o domy dla nich. Każde z nich zasługuje na dobry, ciepły i cierpliwy dom. Dom, który stworzy takiemu kotu warunki, by mógł dojść do siebie. Dom, w którym zostanie otoczona ciepłem, miłością, zrozumieniem. Dom, który da jej tyle czasu, ile będzie potrzebowała. Dom, w którym już nigdy nic złego jej nie spotka.

Kolejną z pozostałej w schronisku piątki kotek jest Zuzia. Kotka ma około 2 lat. Jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona. Zuzia jest kotką zdrową, czystą i kuwetkową. Zuzka jest chyba największym miziakiem wśród całej piątki. Mimo, że początkowo lubi pobawić się w berka z człowiekiem, trzeba się troszkę wysilić by Pannę Zuzannę przydybać, ale jak się już ją choć raz głasknie, Zuza się topi jak masełko. Wtedy to już tylko głaskaj i głaskaj. Ósemki wokół nóg oraz własnej osi, pionowej i poziomej, kulanie kotka, myzianie kotka, głaskanie kotka. Zuzka jest niepoprawna! Chcesz wielkiego miziaka? Adoptuj Zuzankę!

Najchętniej oddajemy koty do domów niewychodzących (dla ich bezpieczeństwa). Jeśli chcesz dać Zuzi prawdziwy, dobry dom, skontaktuj się z nami. Prześlemy informacje o zasadach adopcji. Kotka mieszka w Opolu, ale zawsze istnieje możliwość transportu w obrębie prawie całej Polski. W większości przypadków prosimy o zgodę na wizytę przed-adopcyjną.

 

Kontakt (najchętniej mailowy):

Patrycja Kwiatkowska
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
GG: 387777
tel. 505 127 519 (wieczorami i w weekendy)

lub

Hanna
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
tel. 515 071 889

 

Zuzia.jpg 1 2 3