Trzykolorowa Jodełka – kotka ciężko poturbowana przez życie Drukuj Email

Jodelka_sygn

 

W ostatnich dniach sierpnia do naszej Jodełki uśmiechnęło się ogromne szczęście. Pani Ania wraz z rodziną postanowili dać Jodełce prawdziwy i kochający dom. Nie wiem jaka była przeszłość kotki ale wiem, że przyszłość na pewno będzie już dobra. Zawsze.

 


 

 

 

Imię: Jodełka
Płeć: kotka
Wiek: około 8 lat

Futerko: tricolor – na białym futrze rude i czarno-szare znaczenia

W schronisku od: 18 luty 2012

Odrobaczanie: tak
Szczepienia: tak
Kastracja: tak


Historia i charakter: Jodełkę do schroniska przyniósł mężczyzna, który od jakiegoś czasu dokarmiał kotkę na działkach niedaleko dużego Tesco. W tym czasie wysypano tam truciznę na szczury i pan zaczął się obawiać o jej zdrowie i życie. Do wyjścia mężczyzny od nas, kotka siedziała w kartonie zaklejonym taśmą. Kiedy mężczyzna wyszedł a w schronisku się troszkę uspokoiło, odkleiłyśmy taśmę. W kartonie siedziała skulona, przerażona koteczka. Z kartonu czuć było intensywny zapach moczu. Kiedy wyciągnęłyśmy Jodełkę z pudełka naszym oczom ukazał się obraz nędzy i rozpaczy. Zabiedzony, chudy kot. Brudne futro, ciemny wyciek z oczu, w uszach kopalnia Bóg jedynie wie czego. Im dalej kotki, tym gorzej. Cała była dosłownie przesiąknięta moczem. Skóra na dziwnie opuchniętym brzuchu była już podrażniona od moczu, na granicy odparzeń. Ale najgorsze były tylne łapki – łyse placki, w miejscach bez sierści przekrwiona skóra i ogromne strupy. Później, weterynarze, potwierdzili nasze przypuszczenia – łapki były odmrożone. Nie wiem gdzie przebywała Jodełka by być całą obsiusianą, skoro u nas perfekcyjnie kuwetkuje. Nie wiem gdzie mogła przebywać skoro na łapach miała ślady ran po odmrożeniach. Jak bardzo musiała cierpieć w tamte mrozy, jakim cudem dawała sobie radę mając tak duże rany na łapkach. Ile bólu znosiła. Mimo wszystko, Jodełka siedząc u mnie na rękach cały czas mruczała. Przytulała się. Dziwnie opuchnięty brzuch okazał się już dość wysoką ciążą. W trakcie zabiegu kastracji obejrzano całą kotkę. Ciężko ocenić jej wiek, ubytki w uzębieniu mogą świadczyć o tym, że kotka ma już kilka lat. Ale mogą być też świadectwem jak ciężkie życie przyszło jej wieść. Jodełka na pewno jest domowym, oswojonym kotem. Jest bardzo pro-ludzka, pięknie mruczy, można przy niej wszystko zrobić. Na szczęście zabieg zniosła dobrze i bardzo dzielnie. Ma fajny apetyt i odrabia zaległości w posiłkach. Jeśli chodzi o wyprawy do kuwety to ma 100% celność. Jodełka po przeniesieniu na Kociarnię głównie odpoczywa, dużo śpi, często zagląda do miski i bardzo chętnie korzysta ze słonecznego parapetu. Ale wciąż najważniejszy jest dla niej człowiek. Kiedy tylko wchodzimy do boksu od razu melduje się przy nas, wywija ósemki w około nóg, mruczy i robi wszystko by tylko być głaskaną. Jest koteczką raczej drobną, bardzo delikatną i spokojną. Niestety widać, że źle się czuje w schroniskowych kratach, w towarzystwie zbyt dużej ilości kotów. Po zimowych urazach nie ma praktycznie śladu. Białe futerko pięknie lśni a kolory na nim cieszą oczy. Tylko oczy Jodełki są bardzo, bardzo smutne. Ożywiają się jedynie gdy jest tulona…

Jakiego domu szukamy: przede wszystkim dom dla Jodełki to sprawa bardzo pilna, na już, na wczoraj. Ona już dość się wycierpiała, za dużo tej tułaczki, za dużo bezdomności. Kotka powinna trafić do spokojnego domu, domu w którym będzie mogła dojść do siebie. Odespać wszystkie nieprzespane noce i dni, kiedy nie dane jej było bezpiecznie odpoczywać. Bardzo byśmy chcieli by Jodełka miała już zawsze zapewnione odpowiednie dla niej posiłki oraz zagwarantowane bezpieczeństwo. Jodełka w tej chwili jest zdrowa, nie wykazuje żadnych oznak choroby. Jednak ze względu na jej wiek i historię jej życia nowy dom powinien zadbać o kontrolne badanie krwi i moczu oraz pamiętać o kontroli zdrowia Jodełki w przyszłości.

 

Najchętniej oddajemy koty do domów niewychodzących (dla ich bezpieczeństwa). Jeśli chcesz dać Jodełce prawdziwy, dobry dom, skontaktuj się z nami. Prześlemy informacje o zasadach adopcji. Kotka mieszka w Opolu, ale zawsze istnieje możliwość transportu w obrębie prawie całej Polski. W większości przypadków prosimy o zgodę na wizytę przed-adopcyjną.

 

 

Kontakt (najchętniej mailowy):

Patrycja Kwiatkowska
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
GG: 387777
tel. 505 127 519 (wieczorami i w weekendy)

lub

Hanna
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
tel. 515 071 889

 

Jodelka.jpg 1 2 3