Niesamowicie dzielny kocurek – 9-cio tygodniowy Budrys przeszedł 2 km by walczyć o swoje życie, teraz prosi o dobry i kochający dom! Drukuj Email

Budrys_sygn

 

17 grudnia Budrys przyjmował gości – Panią Grażynę z córką. Panie przyszły do DT Budrysa poznać go, zobaczyć czy nawiąże się między nimi nić porozumienia. W pięć minut leciały do auta po transporter. To było TO! Budrys pozostał już w Opolu. Do towarzystwa ma starszą psinkę. Wszystko zapowiada się jak najlepiej.

 


 

 

 

Imię: Budrys
Płeć: kocurek
Wiek: około 9 tygodni, urodzony na początku października 2012 roku

Futerko: wielce oryginalne – łepek i do przednich łapek bure w czarne prążki, od przednich łapek do końca kota prążki się rozsypały i Budrys jest melanżowy aczkolwiek po bokach i na brzuszku prążki ponownie bywają widziane.

W domu tymczasowym od: 7 grudnia 2012
Odrobaczanie: tak
Szczepienia: tak
Kastracja: jeszcze nie


Historia i charakter: zachowanie Budrysa świadczy o tym, że miał już dom. Na pewno nie jest dzieckiem dzikiej kotki. Doskonale wie co to dom, wie co to fotel, kanapa a nawet i łóżko z miękką pościelą. Budrys wie także co to kuweta. Więc co robiło kilkutygodniowe, kocie dziecko na poboczu ruchliwej drogi, w pierwsze mrozy i śniegi tej zimy? Tego nie wie nikt. Można się jedynie zastanawiać czy nieuważny właściciel „zgubił” kociaka? A może maluch osiągnął ten wiek, kiedy zaczynają się wesołe zabawy? Kociak ma więcej energii przestając być malusią, puchatą kuleczką, która głównie śpi i daje się bez sprzeciwu nosić na rękach i to było powodem wyrzucenia go po prostu z domu? Tak czy siak Budrys domu już nie ma a my chcemy mu ten nowy, najlepszy z najlepszych dom znaleźć. Budrys zrobił w tym celu już pierwszy krok – walczył i wygrał swoje życie. Nie wiem, nie wyobrażam sobie nawet jakimi siłami ale to kocie dziecko przeszło ponad 2 kilometry poboczem, wzdłuż jezdni za mężczyzną, którego zauważył. Szedł przez całą tę drogę i popiskiwał, popłakiwał prosząc o pomoc. Mężczyzna zmiękł i tym sposobem dostaliśmy Budrysa pod opiekę. 7 grudnia Budrys najpierw odwiedził naszą zaprzyjaźnioną dr Patrycję a później został odstawiony do domu tymczasowego. U weterynarza został dokładnie obejrzany i zbadany. Odrobaczyliśmy go a za kilka dni po raz pierwszy zostanie zaszczepiony.

Budrysiątko szuka domu w trybie bardzo pilnym – mamy czas do końca grudnia, od nowego roku dom tymczasowy, który przyjął Budrysa nie będzie miał już możliwości się nim opiekować. Chcemy zrobić wszystko by kociak nie trafił do wciąż przekoconego schroniska. Budrys w domu zachowuje się nienagannie. Jest kociakiem bardzo aktywnym i rozrywkowym. Ma wilczy apetyt i bezbłędnie korzysta z kuwetki (aczkolwiek z racji wieku nowy dom musi dać mu niewielki margines błędu). Budrys będzie kiedyś pięknym, wielkim kocurem o wyjątkowo oryginalnym i niepowtarzalnym ubarwieniu. Cechą charakterystyczną Budryska jest niesamowicie sympatyczny, pocieszny ale i mądry wyraz pyszczka. No po prostu taki słodziak nad słodziaki! Pani Ania, tymczasowa opiekunka kocięcia, zapewnia o jego mruczalności i przytulności! Faktycznie, jak tylko zapoznał się z kilkoma kątami na nowym miejscu, od razu ułożył się na drzemkę na ramieniu Pani Ani.


Jakiego domu szukamy: dla Budrysiątka szukamy dobrego i odpowiedzialnego domu, ludzi przy których nic już nigdy nie stanie się mu złego, ludzi, którzy nigdy go nie wyrzucą. Szukamy domu, który jest świadomy, że przyjmuje kocie dziecko o niespożytej energii i tysiącu pomysłów na minutę. Domu, który od początku zadba o prawidłową i wartościową dietę kociaka. Domu, który pokocha Młodego całym sercem. Budrys idealnie nadaje się do domu w którym jest już mały bądź młody, lubiący zabawy kot. Dla domu niezakoconego z chęcią dobierzemy Budrysowi kompana w podobnym wieku.

Warunkiem adopcji Budrysa jest zobowiązanie do przyszłej kastracji!

Najchętniej oddajemy koty do domów niewychodzących (dla ich bezpieczeństwa). Jeśli chcesz dać Budrysowi prawdziwy, dobry dom, skontaktuj się z nami. Prześlemy informacje o zasadach adopcji. Kocurek mieszka w Opolu, ale zawsze istnieje możliwość transportu w obrębie prawie całej Polski.
W większości przypadków prosimy o zgodę na wizytę przed-adopcyjną. Zawsze staramy się z nowym domem utrzymywać kontakt, zawsze służyć radą i pomocą niezależnie od czasu, który minął od adopcji.

 

Kontakt (najchętniej mailowy):

 

Patrycja Kwiatkowska
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
GG: 387777
tel. 505 127 519 (wieczorami i w weekendy)

 

 

Budrys.jpg 1 2 3 4 5