|
Strona tworzona jest przez wolontariuszy opolskiego Schroniska. Jesteśmy wielkimi miłośnikami kotów. Staramy się zrobić jak najwięcej by schroniskowe warunki były dla nich jak najbardziej znośne, by dobre domy znajdywały się jak najszybciej. By koty, które niejednokrotnie trafiają do schroniska już skrzywdzone, nigdy więcej krzywdy nie zaznały. By ich nowe domy ofiarowały im taką opiekę, jaka się kotu należy.
Jak na razie jest nas kilka osób ale z nadzieją liczymy na tendencje wzrostowe!
 Patrycja Kwiatkowska – kotami i pomocą kotom zajmuję się od 2005. Wszystko zaczęło się od pewnego lutowego wieczoru, kiedy to los postawił nam na wycieraczce wielką, czarną i drącą się kupę futra. Dzięki Toffikowi poznałam koty w ogóle. Legły w gruzach wszelkie mity o kotach samotnikach, kociej złośliwości czy wredności, mity o kocim smrodzie i roznoszeniu chorób. O tym, że muszą żyć wolne, na ulicy, że nie potrzebują człowieka. Toffik uświadomił mi jeszcze jedną ważną rzecz – sytuację bezdomnych kotów w Opolu. To dzięki niemu zaczęłam pomagać. Pod koniec 2005 roku trafiłam do jednego z prywatnych opolskich przytulisk. Tam poznałam moją największą kocią miłość – Matyldę. Matylda była kotką, która przeżyła panleukopenię. Była kotką neurologiczną, miała problemy z koordynacją i chodzeniem. Ale była najbardziej wyjątkowym i najwspanialszym kotem na świecie. Niestety Matylda odeszła od nas nagle 25.11.09 [*] Pokonała ją padaczka. Matylda bardzo dużo nauczyła mnie o kocich chorobach oraz o opiece nad kotem specjalnej troski. W między czasie pomagałam jeszcze w jednym przytulisku aż, w 2006 roku, na dobre zagościłam w opolskim schronisku. Tutaj pomagam do dziś. Zajmuję się logistyczną stroną pomocy – zdobywaniem funduszy i darczyńców, zakupem karmy, leków i wszystkiego co kotom potrzebne. Wożę też koty do nowych domów (w ramach możliwości oczywiście). Od śmierci Matyldy staram się być domem tymczasowym dla najbardziej potrzebujących kotów.
Mam wrażenie, że za każdą wizytą w schronisku, z każdym nowopoznanym kotem uczę się nowych rzeczy o tych fascynujących zwierzętach. Po prostu – mam kota na punkcie kotów!
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
 Hania Jaworska – w maju 2007 roku, po adopcji od nas małej Tysi dołączyła do mnie Hania. Był to dar niebios, ponieważ ciężko mi było pomagać w sumie samej. Kotów w schronisku przybywało z roku na rok a mnie nie (przynajmniej sztukowo ;) ). Od ponad dwóch lat działamy w duecie. Hania ma pod swoją opieką dwie wspaniałe kotki – Kicię i właśnie „naszą” Tysię. Obie bardzo podobne do siebie, ja wciąż nie mogę ich rozróżnić. Hania zajmuje się „ewidencją” kotów. Jeździ regularnie do schroniska. Pilnuje tych kotów, które idą do adopcji oraz spisuje wszystkie nowoprzybyłe. Nadaje im imiona, robi zdjęcia, stara się koty jak najlepiej poznać by można było ułożyć im teksty do ogłoszeń. Jeśli chodzi o kocie ogłoszenia to Hania jest niezastąpiona! Hania też zakłada wątki naszym kotom na kocim forum miau, gdzie obie intensywnie działamy na rzecz opolskich kotów. Bez Hani albo bym mnie już nie było albo byłabym na wykończeniu ;)
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
TO MIESJCE CZEKA NA CIEBIE!
|