Drodzy Sympatycy Kotów!
Pobyt w Schronisku na pewno nie należy do kocich marzeń. Mury, kraty, na kociarni po kilka kotów w boksie. Brak własnej miseczki, ciepłego posłanka i Dużego, który weźmie na kolanka, pogłaszcze. I najważniejsze, brak miłości. Miłości, która sprawia, że nawet z największego zrezygnowanego strachulca, po pewnym czasie robi się miziasto-mruczące futerko. Miłość, która sprawia, że zyskujemy wspaniałego przyjaciela, nowego członka naszej rodziny. Kogoś, kto przywita Cię, jak wrócisz do domu po ciężkim dniu pracy i radośnie tańcząc między nogami, ocierając się, da Ci znać „mrauu, tak długo na Ciebie czekałem, gdzie byłeś? Jestem przecież głodny i potrzebuję porcji głasków, zaraz, już, natychmiast!!!” A potem … potem już tylko można zasiąść w spokoju z ukochanym kotem przy boku, głaszcząc go czule i wsłuchując się w mruczące tony miłości i zadowolenia.
Wiadomo, że najlepszą pomocą jest adopcja. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie każdy, choćby największy miłośnik kotów, może przygarnąć schroniskowe biedy do siebie. Dlatego prosimy nie tylko o możliwość ofiarowania kotom domów, ale także o pomoc rzeczową , która pozwoli im oczekiwać na własny kąt w możliwie jak najlepszych warunkach. Każdy dar jest darem serca, sygnałem, że los naszych małych braci nie jest Wam obojętny.
W ciągu roku przez schronisko przewija się kilkaset kotów i zawsze potrzebna jest pomoc w postaci:
- kuwet i żwirków do kuwet,
- koców, ręczników,
- legowisk, koszyków wiklinowych,
- drapaków i zabawek, których nigdy dość. Zabawki pozwalają naszym kotom, zwłaszcza tym najmłodszym, na dalszy rozwój, na zapomnienie choć na chwilkę, o miejscu w którym się znajdują. Chwila beztroskiej kociej zabawy jest niezmiernie ważna, widać wtedy, że kociak jest, mimo zaistniałej sytuacji radosny, nie wycofuje się, że wciąż ma nadzieję na dom.
W sytuacji, kiedy trzeba wykarmić taką gromadkę kotów, zawsze jest zapotrzebowanie na karmę, zarówno suchą, jak i mokrą i tu mała uwaga i prośba:
- Nie kupujmy karm marketowych. Wiemy, że są one tanie i cena jest kusząca, ale czasem lepiej wspomóc koty jedną puszką, czy saszetką lepszej jakości i większej wartości, niż trzema karmami marketowymi lub namiętnie reklamowanymi Whiskas, czy Kitekat. Składniki w nich zawarte są marnej jakości, dużo w nich części roślinnych i innych wypełniaczy, które dla kota, typowego mięsożercy, są mało wartościowe i mogą wyrządzić w kocich jelitach niezłą rewolucję. Istnieje wiele firm, które produkują dobrej jakości karmę w zróżnicowanej cenie.
Z tańszych karm polecamy wyroby firmy Winston dostępne w sieci Rossman. Koszt jednej tacki to ok. 1 zł . Poza tym, w sklepach zoologicznych jest naprawdę ogromny wybór kociego jedzenia. Wystarczy zerknąć na opis z tyłu dotyczący zawartości mięsa, np. 30, 50 czy 80% tzw. mięsa w mięsie pozwala kotu dobrze się rozwijać i rosnąć, co zwłaszcza w schroniskowych warunkach jest niezmiernie ważne.
- Suche karmy są dostępne w sklepach zoologicznych w cenach od kilku do kilkunastu złotych za kilogram. Różnią się smakiem i przeznaczeniem: dla kociąt, dla kotów po kastracji, sterylizacji, na „kłaczki”, itp. 20, 30 dkg takiej karmy, to wydatek czasami ok. 2-3 zł, a pozwoli napełnić kocią miseczkę dobrą, wartościowa karmą.
Podsumowując. Mamy ogromną prośbę. Zerknijcie proszę do swoich szaf, szafek, szafeczek i innych zakamarków. Popytajcie rodzinę, znajomych, czy nie mają niepotrzebnych ręczników, koców. Być może u kogoś leży zakurzony drapak lub koszyk wiklinowy. Zabawki, którymi nie bawią się Wasze zwierzęta na pewno przydadzą się w Schronisku. Dobrym pomysłem może być organizacja zbiórki, np. u dzieci w przedszkolu lub szkole. Możecie też zorganizować taką zbiórkę u Was w pracy. Pokazujemy w ten sposób dzieciom, że należy się opiekować zwierzętami, wzbudzając w nich poczucie odpowiedzialności i wrażliwości na los zwierząt. Każdy pomaga na tyle ile może i w sposób jaki może, ale pamiętajmy, że nasza siła tkwi w nas samych. Im więcej osób zaangażowanych w pomoc, tym większa szansa na lepszy los bezdomnych, opuszczonych zwierząt. Wspólnie zdziałamy więcej. Ich życie, zdrowie, zależy od nas pamiętajmy o tym.
„[...] będziemy na tyle silni, na ile będziemy zjednoczeni i na tyle słabi, na ile będziemy podzieleni.”
Joanne Kathleen Rowling
bo
"Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga, rozmowa, pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej."
Eugen Skasa - Weiss
Zapraszamy też wszystkich chętnych do zostania wolontariuszami w Schroniskach. Może ktoś z Was mógłby poświęcić kilka godzin na odwiedziny i porcje głasków i miziania w kocich boksach, dzięki temu koty nie tracą wiary w człowieka. Bliskość jaką im zaofiarujecie, pomoże im wytrwać w oczekiwaniu na dom.
Dagmara Habrajska-Śmieszek
|